„Straszny Dwór” i „Prząśniczka”

„Straszny Dwór” to inne arcydzieło kompozytora, żelazna pozycja, bez której nie ma nawet co mówić o twórczości Moniuszki. Libretta dostarczył Jan Chęciński. Muzyka powstawała dwuetapowo, najpierw do chwili wybuchu powstania styczniowego, później została przerwana. Moniuszko wrócił do niej po rozgromieniu wojsk powstańców przez Rosjan. Przyświecał mu podobny cel, co Sienkiewiczowi – pisał „ku pokrzepieniu serc”.

Można powiedzieć, ze fabuła opery to „Śluby panieńskie” Fredry a rebour. W „Strasznym dworze” dwóch kawalerów składa wieczystą przysięgę, ze nigdy się nie ożenią. Robią to ze względów patriotycznych (akcja ma miejsce w XII wieku). Ale ostatecznie, pod wpływem uroku dwóch dziewcząt, dochodzi do ślubów: Stefana z Hanną i Zbigniewa z Jadwigą.

Wielką rolę pełnią w dziele akcenty polskie. Opera wyróżnia się nie tylko świetną kompozycją scen zbiorowych, dobrą konstrukcją, imponującą inwencją melodyczną, ale również silnymi i wyrazistymi postaciami.

Ze względu na ograniczenia cenzury, po trzech przedstawieniach operę zdjęto z afisza. Także w czasach PRL grywano „Straszny dwór” w wersji „okrojonej”. Na szczęście teraz możemy cieszyć się w pełni arcydziełem kompozytora. Por raz kolejny Moniuszko napisał kilka znakomitych, wybijających się arii: „Kto z mych dziewek serce której”, „Ten zegar stary”, „Cisza dokoła, noc jasna, czyste niebo”, „Matko moja miła, po twym zgonie w ojca łonie skonał ten serdeczny śpiew”. Powstał również film w reżyserii Leonarda Buczkowskiego pod tym samym tytułem.

„Prząśniczka” nie jest operą, a utworem muzycznym, który Stanisław Moniuszko napisał najpierw na głos i fortepian. Opracowano jednak wersję na instrumenty dęte.

Pieśń opowiada o dziewczynie, której ukochany musiał wyjechać do Królewca. Dziewczyna została i – zgodnie z tytułem utworu – zajmowała się wyrobem nici wykorzystywanych później w dawnej Łodzi do wyrobu ubrań. Po trzech dniach zapomniała o ukochanym, nieobojętna na pozostałych na miejscu mężczyzn. Słowa napisał Jan Czeczot.

Co ciekawe, 29 lipca 1998 roku utwór ten stał się hejnałem Łodzi. Należy również do jednego z miejskich symboli. Hejnał jest wygrywany codziennie w południe, kompozycję Moniuszki można także usłyszeć na Placu Wolności (dźwięk ratuszowego zegara).