Twórczość kompozytora
Jak mówi biografia Moniuszki, kompozytor żył 53 lata. Przez ten czas napisał sporo, był twórcą niezwykle płodnym, w dojrzałym okresie nie przydarzyła mu się żadna, wyraźnie słaba kompozycja muzyczna. Przeglądając spis jego dokonań, oczywistym staje się fakt, że przejawiał szczególną predylekcję do form wokalnych.
Napisał ponad 200 pieśni. Zebrano je w 12 „Śpiewnikach domowych”. Były to dzieła przeznaczone do wykonywania przez nieszkolone głosy, mające zacieśniać więzy rodzinne i podnosić poziom tak zwanego „domowego śpiewu”. Dalsze zeszyty (nie wydano wszystkich za życia kompozytora) przynoszą już jednak trudniejsze pieśni, wymagające odpowiedniego treningu wokalnego.
Następną formą jest oczywiście opera. Opera „Halka” to najbardziej znane dokonanie Moniuszki. Przede wszystkim dzięki jej premierze w Warszawie został nazwany później twórcą polskiej opery. Co zadecydowało o sukcesie? Oczywiście, świetna muzyka. Liczne arie, doskonałe oponowanie scen zbiorowych. Przejmująca historia uwiedzionej dziewczyny. I oczywiście – akcenty polskie. Atmosfera polskości nie przeszkodziła jednak „Halce” podbić świata. Co więcej, grywają ją nawet poza granicami Starego Kontynentu. Innym sukcesem w dziedzinie opery jest oczywiście „Straszny dwór”. Historia jest w przypadku tego dzieła lżejsza, dowcipna, a przy tym – pełna uroku i dobrej muzyki.
Nie sposób zapomnieć również o baletach, kantatach, operetkach. Jeśli chodzi o te pierwsze, to wybijają się przede wszystkim trzy kompozycje. Pełen werwy i temperamentu „Monte Christo” (rzecz jasna, na podstawie powieści Dumasa), jednoaktowy „Na kwaterunku” oraz „Figle szatana”. Ciekawa to kompozycja, nie tylko ze względu na to, że Moniuszko był tylko jej współautorem (razem z Adamem Münchheimerem). Partytura zaginęła, po latach została zrekonstruowana przez Rafała Augustyna, skrócona w stosunku do oryginału (któremu już podczas premiery zarzucano dłużyzny). W roli głównej: diablica usiłująca pokrzyżować szyki zakochanej parze.
Kantaty nie są liczne, ale pełne uroku. Tekstu dostarczył Mickiewicz i Kraszewski. Co zaś do operetek, to z pewnością zainteresują niejednego konesera dobrej muzyki. Pozostają one w cieniu wielkich dokonań operowych. Warto sobie je odświeżyć (szczególnie „Beatę” i „Nocleg w Karpatach”).